Kontynuując dobrą passę trwającej nieustannie weny do tworzenia postów na bloga dziś przychodzę z kolejnym pachnącym tematem, o którym niedawno wspominałam. Post miał się pojawić już dawno jednak zdjęcia jakie zrobiłam do jego realizacji zaginęły podczas przekładania plików ze starego komputera. Zdarza się, mnie szczególnie często. Chociaż jestem jedyną osobą, którą znam z mojego otoczenia, która raczej nigdy nie gubi telefonu (odpukać!). Wiem, że nie o tym miałam pisać ale jest to rzecz, którą niewątpliwie mogę się pochwalić! Ok! Do rzeczy. Jakiś czas temu pisałam o tym w jaki sposób dokonuję wyborów perfum. Obiecywałam wtedy, że zdradzę Wam taki mój mały sekret jak naprawdę to się odbywa. Nie będę się powtarzać więc jeśli chcecie dokładnie wiedzieć o co chodzi zapraszam do kilku postów wstecz.
Niedawno miałam okazję testowania perfum, w zasadzie są to perfumy inspirowane zapachami znanych marek, które znajdziemy np. w Sephorze czy Douglasie. Oczywiście zawsze wiedziałam, że strony z tego typu produktami istnieją w sieci i można je nabyć za nieduże pieniądze. Nie lubię wydawać swoich "ciężko zarobionych ;P" pieniędzy na miliony fiolek różnych perfum, które po czasie mi się nudzą, a wiadomo że takie testowanie w perfumeriach często nie jest wystarczające. Nasze odczucia co do zapachów zmieniają się pod wpływem przeróżnych czynników, w tym naszego humoru, często i być może nie uwierzycie ale pogody! bo przecież jak na zewnątrz pada deszcz i jest zimno to lubimy przywoływać zapachami słoneczne lato. Dlatego wielokrotnie kupując perfumy w drogerii, po kilku dniach przestają nam się podobać. Dlatego od kiedy dostałam w swoje ręce perfumy inspirowane zapachami znanych marek pomyślałam z jednej strony po co mi to.. ale z drugiej dzięki nim zakochałam się po uszy w zapachu Daisy Marca Jacobsa. Dlatego piszę ten post nie jako reklamę! I nie jest to z mojej strony namawianie do kupowania tzw. "podróbek" bo pewnie wiele z Was tak właśnie tego typu produkty nazywa chociaż w tym przypadku stwierdzenie to nie jest do końca adekwatne. Buteleczki są autorskim projektem marki, nie są kopią opakowań znanych marek. Podobieństwo jest jedynie w nutach zapachowych. Przed zakupem perfum warto wypróbować je przez dłuższy czas na sobie i sprawdzić czy rzeczywiście przypadną nam do gustu, a ich zapach nie będzie nas wkurzał. Tak, mnie osobiście zapachy często drażnią i nierzadko psują humor.. tak, tak dokładnie tak. Pamiętam, że wiele razy kiedy miałam na sobie zapach, który podczas testowania wypadał na pięć z plusem po jakimś czasie zaczął mnie zwyczajnie drażnić, wkurzać i wiele razy musiałam zmieniać ubranie żeby się go pozbyć! Z życia wzięte...
Nie namawiam ale podpowiadam, że jest taka opcja i że niedużym kosztem można wypróbować zapachy jakie mamy na swojej liście MUST HAVE.
Jaką widzę różnicę w oryginale i inspiracji ? Hmm.. jedynie trwałość. Chociaż nie jest to jakaś wielka przepaść.
Poza tym bardzo zbliżone (niemalże idealne) nuty zapachowe. Dużej pojemności (jak na perfumy) opakowania. Intensywne zapachy.
Strona marki Mistral: http://sklep.mistral-poland.pl






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz